22 grudnia wyruszyliśmy o 6:00 rano na 6-godzinną wyprawę wędkarską z samotnym wędkarzem gotowym na trudne warunki. Morze było wzburzone i niezwykle wzburzone, co stanowiło prawdziwy test determinacji, ale to nie przeszkodziło w akcji.
Skupiliśmy się na trollingu z żywą przynętą i wysiłek się opłacił, gdy złowił makrelę królewską pomimo trudnej pogody. To był ciężko wywalczony połów i zasłużona nagroda, biorąc pod uwagę warunki. Nawet przy wzburzonym morzu, wyprawa przyniosła solidny rezultat i pokazała, że wytrwałość może się opłacać na wodzie.